Mukowiscydoza jest ze mną od 20 lat... Czyli od urodzenia. Tak jak inni chorzy na tę chorobę, żyję ze świadomością nieuleczalności, oraz realną groźbą przedwczesnej śmierci. Pomimo tego staram się o jak najpełniejsze i najdłuższe życie. Należę do grupy chorych z bardzo ciężkim przebiegiem mukowiscydozy. Całe moje życie toczy się w jej cieniu, a większość czasu spędzam w szpitalu.

Moje płuca są w tak złym stanie, że dwa lata temu zapadła decyzja o transplantacji. Zostałem zgłoszony do kliniki w Szczecinie, gdzie po szeregu specjalistycznych badań zostałem zakwalifikowany i umieszczony na liście PolTransplant'u. Wydawało mi się , że kwestią niedługiego czasu jest mój przeszczep. Niestety, problemem okazała się moja rzadka grupa krwi 0Rh-, mój niezbyt wysoki wzrost... i niestety pogarszający się bardzo szybko stan. Moja fatalna kondycja doprowadziła do tego, że czasowo zostałem zdjęty z listy, a w szpitalu założono mi gastrostomię. Nocne dożywianie miało mi pozwolić nabrać kilogramów i sił. 

Od tamtej pory minęły trzy miesiące. Wprawdzie wciąż muszę mieć leczenie dożylne w szpitalu, ale już przytyłem, jestem nieco silniejszy, a najważniejsze - znowu jestem na liście i mam realną szansę na życie.

Mam szansę... ale żeby dotrwać do tego momentu muszę ...żyć... Muszę przyjmować wiele, czasami bardzo drogich leków, mieć odpowiedni sprzęt medyczny i rehabilitację. Niewiele z tych rzeczy jest w Polsce refundowanych. Są takie miesiące, że koszt mojego leczenia przekracza 10 tys.zł. 

Ta strona to ratunek dla mnie... to szansa na dotarcie do osób , które zechcą mi pomóc... które przyczynią się do tego, że wreszcie pierwszy raz w życiu odetchnę pełną piersią....


 

1% dla Patryka prosimy kierować na "Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą"

NR KRS: 0000064892 koniecznie z dopiskiem Patryk Fiuk w tytule wpłaty.


  

Darowizny dla Patryka prosimy kierować na konto:

PTWM ul. Profesora Jana Rudnika 34-700 Rabka-Zdrój 49 1020 3466 0000 9302 0002 3473 koniecznie z dopiskiem Patryk Fiuk w tytule wpłaty.